Z.R.C. Grands Fonds 300M, czyli jak to się robi po francusku.

Aut. Sebastian Malewski

Dziś zabrałem się za kultowy model ZRC Grands Fonds 300M.

Ojczyzna freedivingu i akwalungu jest bardzo ciekawym, a stosunkowo słabo zbadanym obszarem produkcji zegarków do nurkowania. Jednym z pionierów, który był bardzo blisko związany ze środowiskiem profesjonalnych nurków, był Z.R.C.


Przenieśmy się do Francji wczesnych lat 60. W tym czasie Louis Brunet, grupa miłośników nurkowania (Annecy Diving Team) oraz kilku znakomitych zegarmistrzów z Toulon nawiązało współpracę z firmą jubilerską Zuccolo Rochet & Cie.  Ówczesnym założeniem było stworzenie niedrogiego i w pełni funkcjonalnego divera, który dziś postrzegany jest jako legendarny, zarówno pośród kolekcjonerów starych zegarków, jak i miłośników nurkowania. Myślą przewodnia było dla nich „zaprojektowany przez nurków dla nurków”. W tym duchu w 1960/61 roku powstał model Étanche Grands Fonds 300[1].

Pierwsza edycja modelu Grands Fonds. 

Model szybko zwrócił uwagę Francuskiej Marynarki. Według aktualnie dostępnej wiedzy był to pierwszy seryjnie produkowany zegarek o WR 300m. Był też jednym z pierwszych, który stosował koperty typu monoblock. To właśnie ze strony wojskowych płetwonurków wyszła prośba pewnych poprawek w projekcie. Sugestią tą była zmiana pozycji koronki, która w pierwszym modelu znajdowała się na godzinie 3. Według ekspertów marynarki przeszkadzała ona w swobodnym ruchu nadgarstkiem, była narażona na uszkodzenia oraz istniała możliwość, samoistnego odkręcenia jej pod wodą.
Twórcy Grands Fonds 300 potraktowali te sugestie z należytą uwagą i w 1964 roku powstała druga wersja „Wielkiej głębi”, który był jednym z najbardziej charakterystycznych diverów lat 60. Zakręcana koronka została usytuowana na godzinie 6 i wyposażona w opatentowany, a genialny w swojej prostocie system zabezpieczający. Jeśli koronka nie była do końca dokręcona, to blokowała bransoletę, co informowało nurka o konieczności jej dokręcenia. Jednocześnie kształt uszu koperty, pomiędzy którymi znajduje się koronka oraz dopasowana do jej kształtu bransoleta uniemożliwiały jej przypadkowe odkręcenie podczas nurkowania. Zmianie uległ kształt oraz materiał, z którego została wykonana koperta. Zastosowano specjalny stop stali z dodatkiem molibdenu, dzięki czemu była w pełni antymagnetyczna. Warto dodać, że bransoleta posiadała dwa rozsuwane ogniwa, zaprojektowane z myślą o nakładaniu bezpośrednio na skafander. Czytelność zapewniały szerokie wskazówki wypełnione substancją luminescencyjna o nazwie Magnum[i]. Jak na połowę lat 60. był to bardzo zaawansowany technicznie zegarek.

     Reklama Grands Fonds 300 z lat 60.

Jego zalety doceniono zarówno w wojsku, jak i na rynku cywilnym. Grands Fonds 300 był używany przez marynarkę francuską do 1974 roku i był na wyposażeniu m.in. szkoły nurkowania i 3 grupy czyścicieli min z Tulonu (GPD III) oraz Commando Hubert. Poza francuską Marynarką Wojenną zegarek trafił na wyposażenie oddziałów paryskiej straży pożarnej i francuski team narciarzy wodnych. Znalazł się również, a jakże, na nadgarstkach załogi okrętu badawczego Calypso[ii]. Dziś stał się już prawdziwą legendą mający niekwestionowaną pozycję w historii zegarków do nurkowania. Pod koniec lat 60. Z.R.C. wypościł na rynek kolejny ciekawy model Spatiale (kosmiczny). Podobnie jak Grand Fonds 300 legitymował się wodoszczelnością na poziomie 30ATM. Różnił się natomiast lokalizacją koronki, która w tym modelu znajdowała się na godzinie 4.

Z.R.C model Spaziale.

Model Grands Fonds 300M produkowany był do 1978 roku, a 2015 powrócił pod postacią 40,5 mm reedycji[iii].

Do zobaczenia wkrótce.

Sebastian

[1] W wolnym tłumaczeniu z francuskiego nazwa oznacza „Wodoodporny w wielkiej głębi”.

[i] http://zrc1904.ch/en/history/the-watch.html

[ii] https://sites.google.com/site/sagaheuer/zrc-grand-fond

[iii] http://wornandwound.com/introducing-zrc-grand-fonds-300-north-adventure-true-explorers-watch-now-available-kickstarter/

Sebastian Malewski – Pasjonat historii starych czasomierzy. Kolekcjoner, który hobbystycznie zajmuje się sztuką zegarmistrzowską.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *