Radziecka szkoła. Zegarki do nurkowania z ZSRR.

Aut. Mateusz Piechnik

W czasach carskich w Rosji zegarmistrzostwo w Rosji miało typowo manufakturowy charakter. Początki przemysłowej produkcji zegarków w Związku Radzieckim to rok 1927, kiedy Rada Pracy i Obrony podjęła uchwałę „W sprawie organizacji produkcji zegarków w ZSRR”. W 1929 roku w ramach pierwszego planu pięcioletniego wydano dekret o budowie fabryki produkującej zegarki w stolicy. Rząd zakupił wyposażenie zadłużonej amerykańskiej firmy Dueber-Hampden Watch Company m.in. narzędzia, części i zmontowane mechanizmy. Wraz z zakupionym sprzętem do Rosji przybyła grupa amerykańskich ekspertów. W ten sposób narodziła się Pierwsza Moskiewska Fabryka Zegarków.       

W 1936 roku Rosjanie nawiązali współpracę z francuską fabryką LIP, od której otrzymali projekty i licencje na 3 różne mechanizmy. Tuż po wojnie zakupiono licencję na produkcje mechanizmów Cortebert kal. 616, które trafiły do zegarków Mołnia.

Geneza pierwszych radzieckich diverów związana jest z fabryką zegarków w mieście Zlatoust w obwodzie Czelabińskim. Jej początki to grudzień 1941 roku. Produkcję uruchomiono po ewakuacji Pierwszej Państwowej Fabryki Zegarków z Moskwy. Fabryka produkowała urządzenia pomiarowe o wojskowym przeznaczeniu, m.in. zegary czołgowe i lotnicze chronometry. W latach 50. również na potrzeby armii opracowano zegarek nurkowy Zlatoust kal. 191-yC popularnie określany mianem Vodolaz. Był to prawdopodobnie największy wyprodukowany kiedykolwiek zegarek tego typu. Jego średnica wynosiła niemal 60 mm, a waga 260 gram. Charakterystyczną cechą tego „nurka” jest zakręcana osłona koronki podobna do rozwiązania stosowanego w brytyjskich Longinesach HF lub amerykańskich zegarkach typu Canteenwatch. Istnieją również tropy, które prowadzą do zbliżonych konstrukcji produkcji niemieckiej, jednak nie udało mi się ustalić bezpośredniej inspiracji dla tego projektu[i]. Z uwagi na nietypowe rozmiary wyposażone zostały w mechanizmy zegarków kieszonkowych. Vodolazy trafiły do jednostek  radzieckich oraz wschodnio-niemieckich „podwodniaków”. Ich wodoszczelność określono na poziomie ok. 30-50 metrów. Producent zastosował pełną kopertę bez tylnego dekla. Zegarek otwierało się po odkręceniu przedniej ramki, która dociskała masywne szkło mineralne wraz z uszczelką do koperty. Po odkręceniu dwóch śrub mocujących można było zdjąć tarcze i dostać się do mechanizmu[ii]. Z uwagi na prostotę i pewne cechy projektu często nazywany był „Radzieckim Paneraiem”.

Po wojnie fabryka rozszerzyła produkcję o rynek cywilny, m.in. zegarki dla niewidomych i stopery. W latach 60. zakłady zmieniły nazwę na Agat, a zegarki w Zlatoust, również współczesne wersje Vodolazów są produkowane do dziś.

Bardzo podobne były początki marki Wostok. Kiedy na jesieni 1941 roku front zbliżył się do Moskwy, do Czystopola ewakuowano pracowników i maszyny z II Moskiewskiej fabryki zegarków. Już rok później udało się wznowić produkcję. Pod koniec lat 40. czystopolską fabrykę opuściły pierwsze partie niezawodnych zegarków Pobieda. W latach 50. i 60. opracowano zegarki pyło i wodoodporne, przede wszystkim Pobieda i Komandirskij.

Na bazie tych doświadczeń w 1968 roku ruszyła produkcja dedykowanych zegarków nurkowych pod nazwą Amfibia. Projekt narodził się w 1967 roku na deskach kreślarskich Michaiła Novikova i Very Belova. Wytyczne departamentu obrony określały parametry zegarka m.in. wodoszczelność do poziomu 200 metrów oraz odporność na zmianę temperatury i ciśnienia. Stanowiło to nie lada wyzwanie dla konstruktorów z Czystopola. Tamtejsza linia produkcyjna była dostosowana do masowej produkcji, jednak maszyny nie były przeznaczone do wykonania bardzo precyzyjnych kopert wodoszczelnych. Przełożyło się to na ich nietypową budowę[iii]. Głównym wyróżnikiem był wypukły dekiel wkładany w kopertę i dokręcany za pomocą gwintowanego pierścienia. Między deklem a kopertą umieszczono szeroką uszczelkę ze spiekanego kauczuku podatną na zgniatanie. Taka konstrukcja pozwalała na minimalny ruch dekla w stronę uszczelki. Na podobnej zasadzie działały koperty produkcji EPSA. Wzrastające wraz z głębokością ciśnienie wody, powodowało mocniejsze dociskanie dekla do uszczelki. Rozwiązanie to miało przewagę nad typowym dokręcanym deklem, mianowicie nie powodowało szybkiego zużywania uszczelek. Grube szkło z polimeru termoplastycznego działało w podobny sposób minimalnie wyginając się przy wysokim ciśnieniu wody[iv]. Szczelność koperty uzupełniała masywna zakręcana koronka. W zegarku zastosowano dwukierunkowy pierścień cierny, czyli pozbawiony łożyska blokującego ruch w określonych odstępach oznaczających zazwyczaj jedną minutę na podziałce ramki.

Wostok Amfibia z miejsca zyskał uznanie władz wojskowych i trafiła na wyposażenie jednostek bojowych kilku krajów bloku wschodniego m.in. ZSRR i Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Niepowtarzalną grupę stanowią zegarki, które na początku lat 90. wysłano do Stanów Zjednoczonych, a upamiętniały operację Pustynna Tarcza (Desert Shield).                                                                                                                                         Amfibia miała również epizod „kosmiczny”, mianowicie była używana przez kosmonautę Yuria Romanenko podczas misji Soyuz 38 w 1980 r.

Od końca lat 60. zakłady w Czystopolu opuściły miliony zegarków Amfibia. Były one produkowane w wielu wersjach tarcz i kilku typach kopert. Poza podstawowym modele o Wr 200 metrów powstała również wersja gwarantująca szczelność na poziomie 30 ATM. Opracowano także nietypowe konstrukcje jak dwukoronkowa Amfibia z wewnętrznym bezelem często mylnie określana mianem Super Compressora. Linie produkcyjne opuszczały zarówno modele z naciągiem manualnym, jak i automatycznym. Z uwagi na ogromną ilość wyprodukowanych zegarków i ich niskie ceny, divery Wostoka są jednymi z najlepiej rozpoznawalnych zegarków nurkowych na świecie. Liczne motywy i wydarzenia historyczne umieszczane na tarczach tych zegarków, czynią z nich również „świadków” niedalekiej przeszłości. Mimo pewnych niedoskonałości projektu (np. słaba luma, mosiężne chromowane pierścienie, niezbyt trwałe gwinty koronki) zegarki te z roku na rok zyskują uznanie rzeszy kolekcjonerów na całym świecie, którzy doceniają ich solidność, historyczne dziedzictwo i autentyczność. Zegarki w Czystopolu produkowane są do dziś.

Wostok nie był jedynym producentem zegarków nurkowych w Kraju Rad. W ograniczonych ilościach powstawały one w innych państwowych fabrykach zegarków pod markami Czajka, Poljot, Rakieta i Sława.

Powyższe fragment pochodzi z V rozdziału książki „Czas na głębokości – historia i rozwój zegarków do nurkowania”.

[i] http://www.mwrforum.net/forums/showthread.php?12669-ouch-militaria-dealer-selling-something-apparently-completly-fake

[ii] https://forums.watchuseek.com/f10/zlatoust-caliber-191-yc-1971-1975-a-2021801.html

[iii] https://www.hodinkee.com/articles/vostok-amphibia

[iv] https://forums.watchuseek.com/f54/vostok-amphibia-analysis-design-methodology-491757.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *