Ervin Piquerez S.A. (EPSA). Twórca niezwykłych diverów.

Aut. Mateusz Piechnik

W drugiej połowie lat 50. szwajcarska manufaktura Ervin Piquerez S.A. z Bassecourt wprowadziła na rynek opatentowane przez siebie wodoszczelne koperty, na których bazie powstała grupa bardzo rozpoznawalnych zegarków nurkowych …………. Zacznijmy jednak od początku.

Rodzina Piquerez działała w branży zegarmistrzowskiej od lat 80. XIX wieku. W latach 30. XX wieku stery w rodzinnym biznesie przejął młody Ervin Piquerez (1909-1971)[i]. W 1935 roku Ervin objął stanowisko dyrektora w fabryce Léona Frésarda, która specjalizowała się w produkcji kopert zegarkowych[1]. Zdobyte doświadczenie zaowocowało otworzeniem w 1939 roku własnej produkcji pod szyldem E. Piquerez S.A[ii].

Charakterystyczne logo EPSA. Zdj. autora.

Piquerez S.A. lub E. Piquerez-Frésard wyspecjalizował się w produkcji wysokiej klasy wodoszczelnych kopert[2]. W 1952 roku przedsiębiorca zarejestrował znak towarowy EPSA . Około 1953 roku Piquerez opatentował pierwsze koperty ciśnieniowe, a w 1955 roku znak Compressor. Firma jednocześnie produkowała koperty typu Compressor, Compressor 2 i Super Compressor. Dwie pierwsze były nowoczesnymi wodoodpornymi obudowami, ale tylko Super Compressor zaprojektowany został z myślą o nurkowaniu.

Schemat budowy koperty typu Compressor, Compressor 2 i Super Compressor.

Wysoka szczelność koperty opierała się na coraz mocniejszym docisku dekla do uszczelki umieszczonej w kopercie wraz ze wzrostem ciśnienia wody. Nie była to zupełna nowość. Na podobnej zasadzie uszczelniała się koperta starszej o 20 lat Omegi Marine i opracowane przez tę samą markę koronki typu Naïad. Jednak to właśnie poszukiwania Ervina Piquereza udoskonaliły i rozwinęły ten sposób zamykania zegarka. Koperty typu Super Compressor były produkowane pod podwójnym szwajcarskim patentem (Brevet 317537 i 337462). Zastosowano w nim dokręcany dekiel najczęściej z wewnętrznym „kołnierzem” pod którym umieszczono mocną sprężynę. Taka budowa pozwoliła na dwufazowe uszczelnienie zegarka. Dokręcenie dekla na gwincie powodowało nacisk na uszczelkę, a ciśnienie wody na dużej głębokości dodatkowo „wciskało” dekiel do wewnątrz. Rozwiązanie to było korzystne z uwagi na mniejsze zużycie gumowych uszczelek[iii]. Wyjątek stanowiły zegarki marki Enicar, które używały wcześniejszej wersji koperty (Brevet 314962). Stosował on dekle z połączeniem bagnetowym, działającym na zasadzie zatrzasku, ale bez klasycznego gwintu. Mimo to zasada uszczelnienia pozostała taka sama. Koronki również były wodoszczelne. We wszystkich zegarkach tego typu zastosowano zaprojektowane do nich grube (3-4mm) szkła zbrojone.

Osobny i wyjątkowy przypadek stanowi Jaeger-LeCoultre Polaris. Wyprodukowany w 1968 roku stosował kopertę typu Compressor, ale uszczelnioną do poziomu divera. Był również jedynym SC posiadającym funkcję alarmu.

Pontiac Memomatic z początku lat 70. Typowy Super Compressor oparty na patencie 317537/337462. Zdj. autora.

Zegarki typu Super Compressor standardowo oferowały wodoszczelność na poziomie 600-666 stóp (180-200m), jednak w  późniejszych latach osiągnęła ona poziom 300 metrów (np. Rodania).

Wspomniany wyżej Enicar w 1957 roku był jednym z pierwszych, który użył kopert typu Super Compressor w zegarkach z linii Sherpa. Na przestrzeni ok. 20 lat produkcji co najmniej 110 różnych brandów korzystało z tego rozwiązania w tym potentaci tacy jak Longines, IWC czy Jaeger LeCoultre[3]. Zegarki funkcjonowały przede wszystkim na rynku cywilnym, ale dwa modele trafiły również na wyposażenie jednostek wojskowych. Były to Enicar Sherpa Super Dive, będący na wyposażenie nurków Polskiej Marynarki Wojennej oraz Droz, który trafił do RAN-u (Royal Australian Navy).

Enicar Sherpa Super Dive. Ten model trafił na wyposażenie nurków MW w latach 60/70. Zdj. autora.

Wokół Super Compressorów narosło dużo mitów i niedomówień przede wszystkim dotyczących ich wyglądu. Obiegowo do tej grupy zaliczany jest każdy zegarek z wewnętrznym (osadzonym pod szkłem) obrotowym pierścieniem i posiadającym dwie koronki na godzinie 2 i 4. Tymczasem określenie Super Compressor odnosi się tylko i wyłącznie do sposobu uszczelnienia koperty. Takie cechy jak dwie nacinane koronki i wewnętrzny bezel są drugorzędne i chociaż są znakiem rozpoznawczym większości tych zegarków, to nie determinują przynależności do tego typu diverów. Pierwsze Super Compressory z lat 50. posiadały jedną koronkę. Zastosowanie wewnętrznego pierścienia i dwóch koronek, gdzie górna obracała pierścień, jest innowacją z początku lat 60. Symbolem, który z małymi wyjątkami, zawsze występował  w kopertach Super Compressorów było logo EPSA, czyli stylizowany hełm nurka nabity wewnątrz lub rzadziej na zewnątrz dekla.

Enicar Sherpa Date z końca lat 50. Przykład Super Compressora z jedną koronką i bez wewnętrznego pierścienia. Zdj. autora.

Spotyka się opinie, że Super Compressory nie były idealnymi diverami z uwagi na konieczność operowania koronką w celu ustawienia bezela, co w rękawicach nurkowych nie było takie proste. Faktem jest natomiast, że są jednymi z najbardziej „eleganckich” zegarków do nurkowania.

Historia okazała się niezbyt łaskawa dla tego zasłużonego producenta. Mimo że był największym pracodawcą w Bassecourt nie poradził sobie z kryzysem kwarcowym. W 1974 roku Ervin Piquerez S.A. ogłosił bankructwo, a rok później zlikwidowana została fabryka. Nieznany jest los specjalistycznej linii produkcyjnej. Nigdy więcej nie powstał już ani jeden zegarek tego typu.

Super Compressory stanowią zwartą i atrakcyjną dla kolekcjonerów grupę historycznych diverów. Mnogość marek, które korzystały z tego rozwiązania, sprawia, że poza kilkoma kultowymi modelami, nadal są dość dostępne, a ich ceny nie przyprawiają o zawrót głowy. Dla osób, które nie gustują w używanych zegarkach dobrą opcją mogą być reedycje, które w ostatnich latach zaoferowali m.in.: Alpina, Longines czy JLC. Produkowane są również zegarki wykorzystujące tę stylistykę jak np. Dan Henry. Ani jedne, ani drugie nie stosują jednak technologii EPSA, a do pierwowzorów nawiązują jedynie wyglądem.

Udanych łowów 🙂

Przypisy

[1] W 1936 roku E. Piquerez poślubił Eline Frésard, córkę Léona, co zacieśniło współpracę obu rodzin.

[2] Obie nazwy były stosowane.

[3] Własne badania autora.

Bibliografia

[i] http://www.chronologie-jurassienne.ch/fr/004-ALPHABET/Industries/Diverses/Piquerez-SA–Bassecourt.html

[ii] https://www.diju.ch/f/notices/detail/485

[iii] http://scubawatch.org/EPSA_SC_FAQ.html

Mateusz Piechnik

Kolekcjoner zegarków, ze szczególnym zamiłowaniem do starych diverów. Z wykształcenia Historyk Sztuki. Prowadzi kilka grup i stron tematycznych na portalu Facebook. Autor artykułów w języku polskim i angielskim. Współorganizator festiwalu „It’s all about watches” Łódź 2017. Kiedy nie zajmuje się zegarkami, czas wypełnia mu dobra książka oraz sport.

2 myśli nt. „Ervin Piquerez S.A. (EPSA). Twórca niezwykłych diverów.

  1. Jędrek

    Super publikacja! Bardzo ciekawie napisane. Mam tylko jedną małą uwagę, w artykule występuje jak sadzę omyłkowa rozbieżność w brzmieniu nazwiska – raz jest Piquarez, a raz Piquerez. Poza tym super. Na pewno kupię książkę jak się tylko pojawi 😉

    Odpowiedz
  2. mateusz Autor wpisu

    Dziękuję za uważne czytanie. Do tekstu faktycznie wkradły się literówki. Odnośnie książki w połowie sierpnia planowana jest przedsprzedaż. Informacje zostaną podane na stronie, również na forum Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków oraz na grupie FB „Zegarki do nurkowania”. Pozdrawiam Mateusz

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *