Spinnaker Fleuss – subiektywna recenzja

Aut. Mateusz Piechnik

Od kilku lat na polskim rynku coraz mocniej swoją obecność zaznaczają produkty marki Spinnaker. Dzisiaj chciałbym przybliżyć Państwu linię zegarków Fleuss, a konkretnie model SP-5055-03, który niedawno dołączył do mojej skromnej kolekcji zegarków nurkowych.

Zdj. 1 – Spinnaker Fleuss SP-5055-03. Zdj. Autora

Tło historyczne

Nazwa tej serii została zainspirowana osobą Henrego Alberta Fleussa (1851–1932). Był to brytyjski inżynier, konstruktor oraz tester sprzętu nurkowego, pracujący m.in. dla firmy Siebe, Gorman & Co. W 1878 r. opracował jeden z pierwszych autonomicznych aparatów oddechowych o obiegu zamkniętym. Jego aparat został po raz pierwszy zastosowany w warunkach operacyjnych w listopadzie 1880 roku przez Alexandra Lamberta, głównego nurka projektu budowy tunelu Severn. Stosowano go również do ratowania górników w zatopionych wyrobiskach. Urządzenie było rozwijane i modyfikowane przez kolejne 30 lat. Więcej o tym ciekawym człowieku i jego wynalazkach można przeczytać tutaj.

Zdj. 2 – Aparat oddechowy autorstwa Henrego Fluessa

Kolekcja Fleuss

Wróćmy do zegarka. W ramach serii Fleuss, Spinnaker oferuje obecnie 9 modeli w 2 typach, które różnią się formą wskazówek, indeksami i oznaczeniami insertu. Cała kolekcja, szczególnie modele od SP-5055-01 do 5055-05, jest dość wyraźnie inspirowana zegarkiem Blancpain Fifty Fathoms Rotomatic z lat 50. Widać to najlepiej w oznaczeniach wkładu obrotowego pierścienia, kształcie wskazówek i sekundnika oraz formie indeksów.

Zdj. 3 – Pierwowzór i „reinkarnacja”

Czy mamy więc do czynienia z typowym zegarkiem homage? Moim zdaniem nie. Mimo wyraźnego podobieństwa, Spinnaker zdobył się również na oryginalność. Przyjemny dla oka, klasyczny profil szczotkowanej koperty, odważne oznaczenie barwą czerwoną WR na tarczy zegarka, ciekawa faktura tej ostatniej oraz zestawienie indeksów geometrycznych z cyframi arabskimi, nadaje mu cech indywidualnych. Trzeba również przyznać, że jest to zegarek po prostu przyjemny dla oka.

Dane techniczne

A co poza atrakcyjnym wyglądem oferuje mój Fleuss SP-5055-03?

Jest to okazały zegarek w kopercie ze stali nierdzewnej 316L o szerokości 43,5 mm i wysokości lug to lug 51 mm.  Przy tych wymiarach koperta ma 13 mm wysokości, co sprawia, że całość wydaje się dość lekka i zgrabna. Jest ona estetycznie wykończona, ze starannym szlifem bocznych oraz frontowych płaszczyzn.

Zdj. 4 – Sygnowana, zakręcana koronka

Konstrukcja wyposażona została w dokręcaną koronkę i zakręcany, transparentny dekiel. Zegarek posiada szkło szafirowe. Jego wodoszczelność została określona na 150 metrów, co wydaje mi się niską wartością przy tej budowie. Prawdopodobnie przeszklony dekiel wpłynął na obniżenie WR i zastąpienie go deklem pełnym pozwoliłoby podnieść je do 200 metrów.

Najbardziej charakterystycznym elementem tego modelu jest obrotowy pierścień z akrylowym insertem. Struktura akrylu jest półprzezroczysta, równomiernie zabarwiona z zatopionymi znacznikami czasu zanurzenia. Wadą pierścienia jest w moim odczuciu zbyt gładkie i drobne frezowanie. Jego ustawienie w warunkach „cywilnych” suchą dłonią nie nastręcza problemów, jednak ergonomia może być niewystarczająca w kontakcie np. z mokrą rękawicą.

Zdj. 5 – Obrotowy pierścień, najbardziej charakterystyczny element tego modelu. Zdj. producenta.

Również tarcza jest warta uwagi. Nadano jej ciekawą chropowatą, wręcz ziarnistą fakturę. Nakładane logo i indeksy godzinowe stanowią jednolita całość ze znacznikami sekundowymi. Klasyczny datownik na godzinie 3 również nie zaburza harmonii tarczy. Minus należy się za wskazówki. Są nieco „blaszane” i na moje oko gorzej wykończone niż np. koperta.

Wreszcie mechanizm. W kolekcji Fleuss zastosowano japońskie Seiko NH35 z funkcją szybkiej zmiany daty i stop-sekundy. Nie jest to szczyt możliwości konstrukcyjnych tego producenta, ale zapewnia przewidywalną jakość. Mój egzemplarz śpieszy na dobę ok. 15 sekund. Dokumentacja techniczna tego modelu jako „normalny” błąd wskazań podaje zakres -20~+40s, więc nie ma tragedii. Myślę, że przy dobrej regulacji udałoby się osiągnąć wynik poniżej 10 sekund/doba.

Zdj. 6 – Mechanizm Seiko NH 35.

Pasek – miłe zaskoczenie. Miękki i wygodny, a jednak wydaje się całkiem solidny. Od spodu wykończony skórą licową, natomiast z wierzchu w typie nabucku. Klamra ze stali nierdzewnej sygnowana jest nazwą Spinnaker. Zestaw uzupełnia solidny, efektowny futerał z tworzywa sztucznego.

Ocena końcowa

Moja końcowa ocena to 8/10

Plusy:

– klasyczny, atrakcyjny wygląd

– dobre wykończenie koperty i tarczy

– mechanizm

– pasek

– nawiązanie do historii

Minusy:

– mało ergonomiczny pierścień

– słabo wykończone wskazówki

Cena tego zegarka za granicą to 285$ co przy dzisiejszym kursie (05.03.2019 r.) daje ok. 1085 zł. W Polskiej dystrybucji zegarek kosztuje 1140zł, ale zaoszczędzimy na koszcie wysyłki.

Czy zegarek jest wart swojej ceny? Na pewno to ciekawa alternatywa dla tych, którym przejadły się mainstreamowe marki i szukają czegoś nowego. W stosunku jakości do ceny to zegarek godny uwagi.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *